W pogoni za szczęściem

„Kochaj swoje życie, ufaj swojej intuicji, ryzykuj, trać i znajduj. Ucz się doświadczając. To długa podróż. Przestań wciąż się denerwować, wątpić. Przestań się bać. Śmiej się, żyj w każdej sekundzie i ciesz się życiem – choćby samą tego życia obecnością. Możesz nie wiedzieć dokładnie, dokąd zamierzałeś pójść, ale w rezultacie i tak przybędziesz tam, gdzie powinieneś się znaleźć…”

W ostatnich tygodniach dość sporo się działo. Połowa wakacji, bardzo szybko to zleciało. Dziś za mną kolejny piękny ale jakże gorący dzień dobiega końca. Niedawno wróciłam do domu. Praca, bieganie po mieście, spotkanie z przyjaciółmi. Tysiące myśli kołacze się po głowie. Tysiące pytań, na które jeszcze nie znam odpowiedzi. Co zrobić? W którą stronę iść? Jaką podjąć decyzję? Ale najważniejsze by podejmować decyzje zgodnie z samym sobą, pozostać w szacunku i akceptacji do samego siebie.

A wszystko to żeby być szczęśliwym.

Ryzyko, błądzenie, nie zawsze skręci się w odpowiednią uliczkę. Jednak to są zawsze moje decyzje, które doprowadzają do ego co chce osiągnąć, do tego by być szczęśliwą. Zadaję sobie często pytanie czy ja jestem szczęśliwa każdego dnia. Odpowiedź moja jest – TAK, JESTEM. Oczywiście szczęście dla każdego z nas nie zawsze znaczy to samo. Ala budzę się rano i jestem szczęśliwa, jestem wdzięczna za to wszystko co mam i z uśmiechem na ustach wstaję z łóżka. Bo czy koniecznie trzeba biec i szukać szczęścia? A może warto przystopować i nie komplikować sobie życia, wystarczy płynąc z jego nurtem, chwytać to co przynosi nam życie. Nie raz wpada w ręce nam coś czego się zupełnie nie spodziewamy, ale skoro przyszło to dla czego mamy to odrzucić? Zrezygnować z tego? Przede wszystkim należy zapomnieć o tym czego oczekują od nas inni. Przecież to nasze życie, my sami wybieramy nasze drogi – jesteśmy dla samych siebie kreatorami, przewodnikami, pilotami naszego życia.

 

One comment

Dodaj komentarz