Strefa komfortu

komfort

Nasze lepsze, wymarzone życie znajduje się w 90% poza naszą strefą komfortu.

W artykule „Droga do sukcesu”  wspomniałam o strefie komfortu. Wychodzenie z niej jest ważne by realizować cele, osiągać sukcesy. Strefa komfortu, nasza strefa bezpieczeństwa, to nic innego jak pozostawanie w sytuacji jaką mamy w danej chwili. Wolimy obecną pracę, której mamy tak na prawdę dość, gdyż wiemy czego możemy się po niej spodziewać. (Tak samo tyczy się to również naszego życia osobistego. Tkwimy w nieudanych związkach i nie robimy z tym nic, bo to co mamy to już znamy i wiemy czego możemy się spodziewać). I tak dzięki temu nadal jesteśmy niezadowoleni z naszej sytuacji. Za każdym razem, jak pojawia się możliwość zmiany zastanawiamy się czy podjąć to ryzyko. Po prostu boimy się. Kiedy mamy szansę na zmianę zastanawiamy się, analizujemy, pytamy się wszystkich dookoła: „Co ja mam zrobić w tej sytuacji?” Zazwyczaj słyszymy w odpowiedzi: „Zostań tu gdzie jesteś teraz, po co Ci zmiany, pilnuj tego co masz i nie narzekaj.”Ale w momencie, kiedy chcemy realizować nasze marzenia, zdobywać wiedzę, rozwijać się, musimy pojąć ryzyko i zdecydować się na zmiany.
„Wiele osób popada w samozadowolenie, wynikające z obecnej sytuacji, w pracy lub związku jest im tak dobrze i bezpiecznie, że nie chcą wprowadzić w życie żadnych zmian, nawet gdyby to były zmiany na lepsze. Póki się nie przekonają, że tak nie będzie zawsze, nie odniosą sukcesu.” Brian Tracy.
Co zrobić by wyjść ze strefy komfortu? Trzeba cały czas nad sobą pracować. W pierwszej kolejności trzeba zmienić myślenie. Koniecznie na POZYTYWNE. Następnym krokiem jet to, że musimy wiedzieć, w jakim kierunku zmierzamy, do czego dążymy, jakie mamy cele, co chcemy robić, gdzie się widzimy za pięć lat. („Czy cele są ważne w naszym życiu”). Nie mając żadnego, konkretnego celu na pewno nie wyjdziemy ze strefy komfortu, będziemy ciągle w tym samym miejscu. To jest tak, jak by pojechać do nieznanego nam miasta bez mapy. Będziemy chodzić po ulicach, oczywiście, w końcu gdzieś dojdziemy. Pytanie tylko gdzie? I czy do takiego miejsca, które będzie nam odpowiadać?? Po tym jak określimy sobie cele, powinniśmy zabrać się do działania. W tym momencie odczuwamy lęki, obawy, boimy się, że poniesiemy porażkę. Wchodzimy na nieznany nam do tej pory teren, czyli wychodzimy poza naszą bezpieczną strefę, którą już tak dobrze znamy i dobrze się w niej czujemy. Zadajemy sobie pytanie „A co jeżeli nam się nie uda?”. Sama nie raz byłam w takiej sytuacji, więc uczucie strachu nie jest mi obce, jest to naturalne. W takim momencie proponuję przypomnieć sobie słowa Edisona:

„Nie odniosłem porażki. Po prostu odkryłem 10.000 błędnych rozwiązań”.

Mi to pomaga. Dzięki nim uczymy się, zdobywamy doświadczenie. Po czymś takim pozostaje tylko wyciągnąć wnioski i dalej ruszać do przodu. A każde takie doświadczenie i tak przybliża nas do naszego upragnionego celu. To tak jak dzieci, które zaczynają uczyć się chodzić. Zanim zrobią parę kroków wiele razy upadną. Ale nie zostają na podłodze tylko szybko się podnoszą i próbują dalej, aż w końcu przejdą całą drogę bez niczyjej pomocy i upadku.
Decyzje powinny być podejmowane szybko. Długie zastanawianie się i analizowanie nie przyniesie korzyści. Zawsze więcej znajdziemy argumentów na NIE. Nie szukaj też wymówek. Zmiany zawsze budzą lęk i stawiają opór. Bądź wytrwały w swoich zmianach, trudności miną a To co osiągniesz sprawi Tobie ogromną satysfakcję.
Każdy człowiek sukcesu wychodzi ze swojej strefy komfortu. Taka osoba idzie do przodu i zawsze sobie powtarza, że wszystko się uda, i że sobie poradzi.

„Wyjdź ze swojej strefy komfortu. Możesz wzrastać tylko, jeśli jesteś gotów czuć się dziwnie i nie komfortowo próbując czegoś zupełnie dla Ciebie nowego.” – Brian Tracy

One comment

Dodaj komentarz