Relacje międzyludzkie – jak to z nimi jest?

Jesień czuć w powietrzu na dobre. Zimno, na niebie więcej chmur niż słońca. Ostatnio dużo czasu spędzam pracując w domu przy laptopie. Miło, przytulnie, ciepło, do tego pyszna kawa, zapach świec i kwiatów. Wyskoczę na miasto na jakieś szybkie spotkanie, ale jednak ten czas spędzony sam na sam z komputerem dał mi do myślenia o relacjach międzyludzkich. Znalazłam też słowa Roberta Więckiewicza pod którymi również się podpisuję.

„Nie interesują mnie pozorne relacje, pozór kontaktów i samozachwyt, że jesteśmy en vogue, trendy, w głównym nurcie. Nie jesteśmy. Jesteśmy w dupie. Jeśli pani nie usiądzie i nie będzie mogła porozmawiać ze swoimi bliskimi normalnie, to jest pani w dupie, za przeproszeniem. I siedem tysięcy znajomych na Facebooku nic tu nie pomoże.”

Mimo fatalnej pogody na mieście nadal sporo ludzi, niektórzy zamyśleni a niektórzy z uśmiechem na twarzy. Biegną do pracy, do sklepu, na spotkanie ze znajomymi. A może pędzą do swojego domu by się zamknąć w swoich czterech ścianach? Ktoś do kogoś zagaduje na przejściu czekając na zmianę światła. Może tak po prostu chce zagadać a może szuka jakiś relacji. W obecnym świecie mediów społecznościowych niestety nasze relacje mam wrażenie, że się spłycają, stajemy się bardziej zamknięci. Wpatrujemy się przez większość czasu w monitory smartfonów, laptopów. Kiedy ktoś obcy zagaduje do nas na ulicy zastanawiamy się właściwie o co mu chodzi.

A przecież relacje międzyludzkie są takie dla nas ważne. Czas mija, nie wiemy co nas może za chwilę spotkać. Więc po co odkładać na później spotkanie z przyjacielem. Brak czasu, a właściwie to może nawet sporo czasu, który trwonimy na mało znaczące sprawy. Pęd za pracą, za pieniędzmi.

A przecież czas spędzony z drugą osobą, miła rozmowa, szczera może spowodować, że będziemy bardziej otwarci na świat, na nowe wyzwania i może nam uświadomić to czego tak naprawdę chcemy, pragniemy, za czym podążamy. I czy oby zawsze w dobrym kierunku?

Spotykając się z ludźmi, otwierając się na nowe znajomości a może po prostu rozmawiając krótko z nieznajomym na ulicy dostrzegamy nagle coś czego do tej pory nie zauważaliśmy. Ktoś na nas inaczej spojrzy, coś powie.

O relacje z przyjaciółmi, z bliskimi trzeba dbać. To tak jak z roślinami. Kiedy przestaniemy je podlewać po prostu zwiędną.

Ładne, przytulne wnętrza z pewnością sprzyjają spotkaniom z przyjaciółmi, rodziną. Poniżej kilka zdjęć z kawiarni. A czy Wy macie jakieś swoje ulubione miejsca, w których się umawiacie z bliskimi?

 

Dodaj komentarz