Nowy Rok…. nowy początek

Listopad, grudzień bardzo szybko minęły, same Święta chyba jeszcze szybciej a Nowy Rok to dla wielu osób czas na podsumowania, na wyznaczanie  nowych wyzwań. Dla mnie Nowy Rok nie jest wyznacznikiem, że coś się kończy a coś zaczyna, że to odcięcie się od starego i od teraz to nowe wyzwania, nowe obietnice. Każdy dzień jest dobry na dokonanie zmian.

Każdy dzień to nowe wyzwanie, to biała kartka, która sekunda po sekundzie jest przez nas samych zapisywana. Ostatnio, przyznaję z czasem na pisanie bywało różnie. Może to tylko kwestia dobrego zorganizowania się, o którym często pisałam. Cóż, nie jestem doskonała. Ale jestem i wracam do Was. Przez ten czas nazbierało się tematów.

A wracając do tematu – podsumowanie Starego Roku. Czy takie podsumowania są dobre i coś nam dają?

Nie oglądam się za siebie ale to nie znaczy, że nie robię weryfikacji swoich planów, celów. Wyciągam wnioski, zastanawiam się jak coś zmienić na lepsze.

Nie chodzi o to by się zadręczać, że nie udało nam się zrealizować rzeczy z listy celów. Taka analiza ma na celu weryfikację tego co chcemy co robimy, w jakim kierunku idziemy.

Nie chodzi też o to by rozpamiętywać. Należy zrobić analizę i wyciągnąć wnioski i zweryfikować plany.

Nie chodzi o to by bezmyślnie, co miesiąc, co tydzień a może codziennie przepisywać listę swoich celów. Dobrze jest przemyśleć to co się chce i oczywiście zastanowić się czy na pewno idziemy w dobrą stronę.

W ramach weryfikacji swoich celów między innymi postanowiłam częściej chodzić na wystawy, do teatru. I tak na początku tego roku wybrałam się do Muzeum Narodowego w Warszawie na wystawę „Biedermeier”.

„Biedermeier narodził się w krajach niemieckich po kongresie wiedeńskim (1815) i trwał do Wiosny Ludów (1848); wywarł znaczący wpływ na całą Europę. Wystawa, na której pokazujemy ponad 400 eksponatów: obrazów, mebli, szkieł, porcelany, tkanin i strojów, biżuterii i bibelotów, obejmuje zarówno niemiecką, jak i narodowe odmiany kierunku, ze szczególnym uwzględnieniem sztuki biedermeieru na ziemiach polskich – Królestwa Polskiego, Wielkiego Księstwa Poznańskiego, Galicji czy Wileńszczyzny. Jako sztuka zamożnego mieszczaństwa biedermeier zaspokajał potrzebę komfortu, co znalazło wyraz w funkcjonalnych i szlachetnych w swojej prostocie meblach oraz wzornictwie wnętrz mieszkalnych. Rozwojowi kultury życia codziennego towarzyszył wzrost zapotrzebowania na przedmioty rzemiosła artystycznego (szkło, srebro, porcelanę i biżuterię), opartego na nowoczesnych formach. Nic dziwnego, że sztuka biedermeieru spotkała się również z zainteresowaniem ziemiaństwa. Wystawa jest pierwszą prezentacją sztuki biedermeieru w Polsce, tym cenniejszą, że oprócz eksponatów z kolekcji MNW pokażemy zabytki z muzeów narodowych w Krakowie, Poznaniu, Szczecinie, Gdańsku i Wrocławiu, muzeów regionalnych w Jeleniej Górze i Koninie, Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej, a także muzeów rezydencji: Muzeum Pałacu króla Jana III w Wilanowie, Muzeum Zamku w Łańcucie, Muzeum Zamkowego w Pszczynie i Muzeum w Przeworsku Zespół Pałacowo-Parkowy.”    – http://www.mnw.art.pl/wystawy/biedermeier,199.html

 

 

 

 

 

One comment

Dodaj komentarz