Granice czasowe

klepsydra.jpg

Miałam 3 dni na zrobienie raportu …… nie udało się, nie wyrobiłam się !!!  Tak się Wam często zdarza? Ciężko się zabrać za zrobienie czegoś na co mamy wyznaczony odległy termin? Każde z nas na pewno nie raz miało taką sytuację w szkole, na uczelni czy w pracy. Dwa tygodnie na napisanie pracy magisterskiej, na przygotowanie wykładu czy może tydzień na sporządzenie raportu dla szefa. Po co to robić od razu. W końcu jest tyle na to czasu.

Znajdujemy miliony powodów żeby zrobić to później. Zajmujemy się rzeczami, które nie mają nic wspólnego z naszym zadaniem, jest tyle innych spraw ważniejszych i ciekawszych do załatwienia i to  właśnie teraz. Wykonując zadanie na ostatnią chwilę wkurzamy się, że mamy na to za mało czasu, że nie zdążymy w wyznaczonym terminie. Przekładając to z dnia na dzień myślimy o tym, że jeszcze musimy się tym zająć, zaczynamy bywać nawet tym rozdrażnieni.  Denerwuje nas wszystko bo z tyłu głowy ciągle pamiętamy o tym, że w końcu musimy się za to zabrać.

W tym momencie wracamy znowu do tego o czym pisałam wcześniej. Planowanie i robienie listy zadań. Sporządzenie listy zadań i określenie ram czasowych pomoże nam w tym. Wykorzystuje się tu prawo Parkinsona. Trzeba określić ile czasu potrzebujemy na realizację danego zadania. Każde zadanie powinno mieć wyznaczony jak najkrótszy termin zakończenia pracy. Według prawa Parkinsona praca  tak się rozszerza, by mogła wypełnić czas na nią przeznaczony („work expands as to fill the time available for its completion”). Jeżeli masz tydzień to praca zajmie Ci tydzień, jeżeli na to samo wyznaczysz sobie dzień, to zajmie Ci to dzień.

Jak to zmienić?

zegarCzasami nie zdajemy sobie sprawy z tego jak szybko możemy wykonać jakieś zadanie.Dostając konkretną rzecz do zrobienia i odległy termin realizacji wyznacz sobie nowy, dużo krótszy i zabierz się do tego od razu. Skracając sobie czas skupiasz całą uwagę na konkretnym działaniu. Jeżeli jest Ci na początku ciężko, wyznacz sobie nagrodę. Po skończonym zadaniu idź na kawę, długi spacer, albo weź do czytania ulubioną książkę. Im szybciej skończysz zadanie, będziesz mieć więcej czasu dla siebie, nie będziesz się przede wszystkim denerwować, że nie zdążysz i nie będziesz o tym cały czas myśleć. A gdyby coś było nie tak, to jeszcze masz czas na ewentualne małe poprawki.

Do każdego zadania wyznaczaj sobie jak najkrótsze granice czasowe. Mając nawet skomplikowane zadanie z mało konkretnymi ramami czasowymi, podziel je na mniejsze części a do każdej z nich wyznacz konkretny termin realizacji. Im bardziej zawężamy granice tym lepiej działamy, jesteśmy bardziej wydajni. Mogę nawet stwierdzić, że wąskie granice czasowe działają cuda. Dając sobie odległe terminy realizacji zadania mogą nawet doprowadzić do tego, że nie zrobi się tego nigdy.

Dodaj komentarz