Co zabieram ze sobą w torbie na całodzienny spacer po mieście?

torba spacerWyjeżdżając do innego miasta zazwyczaj mój plan dnia wygląda podobnie. Wychodzę z hotelu, mieszkania i wracam do niego późnym wieczorem. Oczywiście zdarza się, że uda mi się wpaść do niego w ciągu dnia. Ale i tak muszę zabrać ze sobą najpotrzebniejsze rzeczy. Moja torba musi pomieścić wszystko co mi się przyda.

Z plecakiem nie lubię chodzić, zwłaszcza latem mając go na plecach mam wrażenie, że jeszcze bardziej mnie grzeje. W związku z tym na jednym ramieniu muszę udźwignąć cały ciężar.

Przyjeżdżając do Wiednia po kilkuletniej przerwie wiedziałam, że spędzę w domu mało czasu. Oczywiście na pierwszym miejscu były obowiązki zawodowe, które były głównym celem podróży. Ale wracając do torby a raczej do tego co w niej zawsze zabierałam.

Zawsze coś do czytania. Oczywiście nie zabieram wtedy ze sobą książki 800 stronicowej tylko dużo mniejszą, cieńszą. W parku, kawiarni lub siadając gdzieś na trawie chętnie wtedy oddaję się lekturze.

Kolejną rzeczą, którą mam zawsze ze sobą to butelka wody i mała przekąska. Udając się na spacer nie muszę się zastanawiać czy po drodze będzie jakiś sklep. Chodząc po Wiedniu oczywiście nie ma z tym problemu, w wielkim mieście na każdym kroku znajdzie się miejsce gdzie można napić się wody czy kupić coś do jedzenia, ale przynajmniej nie muszę już o tym myśleć. .

Okulary słoneczne. O oczy trzeba dbać.  Zawsze mam takie, które kupuję z bardzo dobrej jakości szkłami by chroniły moje oczy przed promieniami UV. Nigdy nie kupuję okularów z nieznanego źródła i na straganach po kilka złotych.

Kosmetyki – co zawsze muszę mieć przy sobie – balsam do ust i szminka – najlepiej matowa, woda termalna, antybakteryjny żel do rąk, krem do rąk, wilgotne chusteczki, puder transparentny, pędzel, róż z bronzerem w jednym opakowaniu. A i nie zapominam o perfumach.

Notes – zawsze w wersji papierowej. Nic na to nie poradzę ale kalendarze i notesy zawsze wygrywają z tymi w wersji elektronicznej. I nic już tego nie zmieni. Zapisuję miejsca, które chcę odwiedzić, spisuję adresy, które właśnie zobaczyłam i są bardzo ciekawe, by nie zapomnieć odwiedzić ich następnym razem.

Pieniądze –  z kartą łatwiej ale czy na pewno i czy wszędzie? Wyjeżdżając za granicę zawsze zabieram ze sobą gotówkę. Do Wiednia również. Nie muszę ponosić przez to dodatkowych kosztów związanych z ryzykiem kursowym, prowizjami za przewalutowanie transakcji czy też dodatkowe prowizje przy wypłacaniu z bankomatów.

Szalik, chustę – W Wiedniu w parkach można usiąść sobie na trawie, np. w parku przy Palmiarni i Domu Motyli. A przyjemnie jest sobie rozłożyć na trawie chociaż cienki szal, który można później przewiązać przez pasek od torby.

Powerbank – bez tego urządzenia nie ruszam się nigdzie. Chodząc po mieście często korzystam z inetrnetu (w Wiedniu jest około 400 miejskich, bezpłatnych punktów WI – FI w samej 1. dzielnicy – Bezirk – jest ich 40)  i robię zdjęcia. Nie muszę się martwić, że bateria w telefonie nie wytrzyma do końca dnia i nie muszę wtedy chodzić po kawiarniach szukać możliwości naładowania jej.

metroBilety komunikacji miejskiej –  Od razu jak tylko dotarłam do Wiednia kupiłam bilet na komunikacje miejską. Można je dostać w wielu miejscach.

Taksówki tam nie należą do najtańszych a szybko i bez problemu jeżdżą tramwaje, autobusy, metro. Wiedeńska sieć tramwajowa mierzy 172 km – 29 linii tramwajowych oraz 145 linii autobusowych. Linii metra jest 5 – U1, U2, U3, U4 i U6. Na ich łącznej długości 74,6 km znajduje się 104 przystanków. Każdy przystanek jest dokładnie opisany na elektronicznych tablicach. W tym mieście nie da się zgubić. :)

Dokumenty – O tym, że dokumenty warto mieć przy sobie nie muszę chyba nikogo przekonywać. Zabieram zawsze ze sobą paszport. Tak wiem, jesteśmy w UE i dowód wystarczy ale paszport to zawsze paszport. I ubezpieczenie, bo może się przydać w każdej chwili.

 

 

zdjęcie mapy: www.wien.info/pl

 

One comment

Dodaj komentarz